pielęgnacja drzew
Idąc ulicami swojego miasta zauważyłem jak przy jednej z bardziej ruchliwych ulic jacyś pracownicy zawijali folie na pniu kasztanowców rosnących wzdłuż tej ulicy. Pomyślałem sobie, że może to oni będą wieszać jakieś reklamy pomiędzy tymi drzewami. Choć z drugiej strony wysokość metra od ziemi to trochę za nisko jak na jakieś reklamy. Podszedłem do samochodu firmowego, na którym była reklama firmy. Na reklamie tej znalazłem napisy: pielęgnacja drzew, wycinka drzew, nasadzenia. Już wiedziałem, że to nie firma reklamowa.
Podszedłem do pracowników i spytałem: Panowie, czemu owijacie te drzewa folią. W odpowiedzi usłyszałem, że jest to forma zabezpieczenia drzewa przed szkodnikami. Popatrzyłem w górę i zobaczyłem, że gałęzie drzew zachodzą na siebie, więc zadałem pytanie: a górą, to te szkodniki nie przejdą z drzewa na drzewo. Odpowiedzieli mi, że jeżeli do tego dojdzie to czeka ich wycinka drzew. Pomyślałem sobie, że no to fajna ta pielęgnacja drzew skoro polega ona na ich wycinaniu. Porozmawiałem jeszcze chwilę, jak ta folia zabezpieczyć ma zdrowe drzewa, szkodniki mają się po niej ślizgać czy co, ale powiedzieli mi, że jak już wszystkie drzewa zastana owinięte, to folia ta zostanie posmarowana jakimś preparatem owadobójczym, który uniemożliwi szkodnikom przedostanie się na wyższe partie tak zabezpieczonego drzewa. Dobrze jednak by było, by te zabezpieczenia wystarczyły, jakoś dziwnie by ta ulica wyglądała bez drzew.
